Tego dnia było pochmurnie. Natalie
wychodziła właśnie razem z grupką przyjaciół z lekcji zielarstwa w cieplarni.
Mimo brzydkiej pogody, nic nie mogło popsuć dziś humoru blondynce. Powodem jej
dobrego nastroju było to, że prof. Jane pozwoliła jej spotkać się z jej
dziadkiem tego wieczoru. Wysłała mu sowę z zaproszeniem do Hogwartu. Natalie
była tego dnia jak w skowronkach. W końcu spotka się z kimś ze swojej rodziny,
na dodatek czarodziejem! I to jeszcze jakim czarodziejem! Natalie dotarła do
dormitorium, schowała pospiesznie książki do kufra, a wychodząc rzuciła okiem
na ramkę ze zdjęciami. Na jednym z nich była jej matka i było to chyba jedyne
zdjęcie w dormitorium, które pozostawało nieruchome. W ramce było też inne
zdjęcie, a raczej kawałek strony wyrwany z książki w bibliotece. Uśmiechał się
z niego Harry i James Potter. Ostatnio Natalie wcisnęła też za szklaną szybkę
ramki jeszcze jedno zdjęcie. Zrobiła je razem z przyjaciółmi w Hogsmeade.
Wcisnęli się wszyscy do jednej budki, która robi zdjęcia (oczywiście jeśli
wrzucisz knuta) i w rezultacie udało im się zrobić kilka zdjęć. Na pierwszym od
góry, była Natalie, Suzie i bliźniacy. Wszyscy śmieli się do aparatu, a Liam
pokazał język. Na zdjęciu niżej, była Natalie, Caroline, Dean i Michael. Car
dawała buziaka Puchonowi, a Nat i Dean po prostu się uśmiechali. Ostatnie
zdjęcie, jej ulubione, przedstawiało ją i Dean'a. Chłopak cmoknął ją w
policzek, a na jej twarz wpełzł rumieniec. Dziewczyna odwróciła wzrok od zdjęć
i opuściła dormitorium dziewcząt. W pokoju wspólnym było sporo osób, jednak
część wychodziła już na obiad do Wielkiej Sali. Jej paczki już nie było, więc
wmieszała się w tłum uczniów i weszła do Sali, w której już trwała uczta.
Usiadła na ławce, jak zwykle obok Suzie.
- Smacznego. - powiedziała Nat i zabrała
się do jedzenia.
- Dzięki. O której masz się spotkać z
Harry'm? - zapytała Sue.
- Za godzinę w gabinecie prof. Jane.
Umbridge chyba nic o tym nie wie. Pewnie by się wkurzyła, jakby dowiedziała
się, że Jane zaprosiła go bez jej zgody. - dodała Nat, wyprzedzając następne
pytanie przyjaciółki.
- Wiesz, kiedy twój dziadek chodził
jeszcze do Hogwartu, miał niemiłe doświadczenia ze starą Umbridge. Ukradł jej
jakiś medalion, czy coś... nie pamiętam, nie słuchałem na tamtej lekcji
Binns'a. - odparł Liam.
- Ty to nigdy go nie słuchasz, o ile w
ogóle pojawisz się na lekcji! Ten medalion był chyba horkruksem Voldemort'a. -
poprawił brata Louis.
- Dobra, nieważne, ja już muszę lecieć,
bo miałam przyjść wcześniej do prof. Jane. - Natalie wstała z ławki zostawiając
prawie nie tknięty obiad. Wyszła z Sali i poszła schodami na górę do gabinetu
prof. Jane. Zapukała do drzwi i nie musiała długo czekać, aby jej oczom ukazała
się starsza kobieta w kapeluszu z szerokim rondem.
- Ooo, Natalie słońce, jak dobrze, że
już jesteś. Właśnie wspominaliśmy z Harry'm czasy, kiedy byliśmy w twoim wieku.
Wejdź proszę. - powiedziała miłym głosem.
Natalie weszła powoli do środka i
zobaczyła siedzącego przy biurku pani profesor starszego mężczyznę. Wyglądał
dokładnie jak ten ze zdjęcia na jej szafce nocnej. Nie mogła uwierzyć własnym
oczom. W końcu, po tylu latach poznała kogoś z rodziny swojego ojca.
Przepełniła ją dziwna satysfakcja, uczucie, jakby po długim czasie znalazła to,
czego szukała. Na jej widok, Harry odłożył filiżankę herbaty i wstał obdarzając
ją serdecznym uśmiechem. Podeszła bliżej. Spodziewała się, że wyciągnie do niej
rękę, a on zamiast to zrobić, po prostu ją przytulił. To było nie do opisania,
czuła się, jakby przytulał ją własny ojciec, którego miłości nie znała od
małego.
- Natalie, nic się nie zmieniłaś, odkąd
ostatnim razem cię widziałem. No może troszkę urosłaś. - powiedział Harry i z
powrotem zajął swoje miejsce przy biurku.
Oboje się roześmieli.
- To może ja zostawię was samych i
przyjdę za jakiś czas. - dodała prof. Jane widząc uśmiech na twarzy dziewczyny
i wyszła z własnego gabinetu.
- Miło w końcu cię poznać. - odpowiedziała
Nat, kiedy drzwi za kobietą zamknęły się.
- Ostatnio widziałem cię, kiedy miałaś
pięć lat. Dokładnie dziesięć lat temu, twój ojciec wyjechał. Chciałem zacząć go
szukać. Nie wiedziałem nawet, że miał dziecko, narzeczoną. Odnalazłem twoją
matkę, ale ona przyznała, że nie pamięta nikogo takiego. James pewnie
przewidział, że będę chciał go odnaleźć i rzucił jakieś krótkotrwałe zaklęcie
zapomnienia na twoją mamę. Pamiętam cię, stałaś za nią w drzwiach przytulona do
jej boku i patrzyłaś nieśmiało na mnie. Jestem taki szczęśliwy, że w końcu cię
znalazłem. Kiedy wtedy cię zobaczyłem, byłem przekonany, że wyrośnie z ciebie
znakomita czarownica. Ginny też chciałaby cię poznać. Mogłabyś przyjechać do
nas w któryś weekend i spotkać się ze swoją rodziną. Oczywiście jeśli tylko
chcesz. - dodał Harry.
- Jasne, z miłą chęcią. - odparła Nat.
Po chwili milczenia znów się odezwała. - Czy sądzisz, że mój ojciec się
odnajdzie?
- Tak, jestem tego pewien. Na pewno
doszła już do niego wieść, że jesteś czarownicą i uczysz się tu, w Hogwarcie. -
odpowiedział.
Natalie ponownie przejrzała w głowie
długą listę "rzeczy, o które należałoby zapytać Dean'a" i zaczęła
wypytywać o wszystko swojego dziadka, a on z anielską cierpliwością odpowiadał
jej na każde z pytań.
Świetne, na prawdę. Jaram się tym spotkaniem *_* Pisz następne <3
OdpowiedzUsuńdzięki, miło :D ^.^
Usuń<3 dawaj next <3
OdpowiedzUsuńSuzie, muszę napisać :D <3
UsuńŚwietnie piszesz ! Nie mogę już się doczekać następnego rozdziału ;) Piszę bloga z recenzjami książek i jeśli chciałabyś wejść to tu masz link http://rrecenzentka.blogspot.com/ P.S. Dopiero zaczynam ^.^
OdpowiedzUsuńdzięki, na pewno zajrzę i chętnie poczytam ^.^
Usuńświetnie Ci to wyszło ;)
OdpowiedzUsuńdziękuję : ) jak mówiłam, nie jestem w stu procentach zadowolona, ale bardzo mi miło, że innym się podoba :D :*
UsuńBardzo miło się czyta, czekam na następne :)
OdpowiedzUsuńdzięki :*
UsuńSuper piszesz :), wejdziesz?: http://zapomniana00.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńpewnie, jak znajdę chwilę na pewno zajrzę :) mogłabyś zostawić link do swojego bloga w zakładce "spam" :)
UsuńWitam, jestem Chan Lee z land-of-grafic.blogspot.com
OdpowiedzUsuńWykonam twój szablon, gdy umieścisz link szabloniarni, ewentualnie dodasz banner. Gdy to zrobisz, zrobię twój szablon.
Wybacz, każdy musi przestrzegać regulaminu ;)
Pozdrawiam!
A co mi tam - twój szablon został wykonany. Znajduje się na stronie głównej land-of-grafic.blogspot.com
UsuńMam nadzieję, że ci się spodoba. Jak nie, możesz zgłosić się do innej szabloniarki :]
Pozdrawiam!
dziękuję, szablon jest swietny i bardzo mi się podoba! w ciągu najbliższych dni możesz spodziewac sie zamowienia też na mojego nowego bloga, a button za chwilkę wstawię :D
Usuńpozdrawiam i dziekuje:*
Cieszę się, że ci się szablon spodobał. Tylko czcionka w postach jest całkiem inna niż powinna, wyślę ci na e-mail o szczegóły ;]
UsuńOk, wszystko co miałam poprawiłam, jestem z siebie dumna :D
UsuńDzięki wielkie i powodzenia w następnych szablonach :)
Usuńtamten widok strony byłlepszy
OdpowiedzUsuńKiedy w koncu bedzie nastepna czesc..?! ; >
OdpowiedzUsuńnastępny rozdział jest już prawie skończony, tylko małe poprawki, wiec sądzę, że dzisiaj wieczorem ;>
Usuń