13

Tego dnia, Natalie miała spotkać się ze swoją "nową" rodziną. Stała przy bramie Hogwartu i czekała na Harry'ego, z którym miała przeteleportować na przedmieścia Londynu. Było z tym trochę problemów, ponieważ Umbridge nic nie wie o Harry'm, więc prof. Jane powiedziała jej, że zabiera Nat na Pokątną, żeby dokupić jeszcze kilka rzeczy. Staruszka stała właśnie koło niej, otulona zimową szatą. Czasami Natalie miała wrażenie, że kobieta żyje w swoim świecie, jednak nie przeszkadzało jej to. Prof. Jane nuciła sobie tą samą wesołą piosenkę, kiedy w oddali wyłoniły się zarysy postaci w czarnej szacie. Natalie uśmiechnęła się na widok Harry'ego, a pani profesor przestała nucić i zatarła ochoczo ręcę, po czym otworzyła bramę.
- Witaj, Harry! - wręcz krzyknęła i wyciągnęła do niego rękę.
- Dzień dobry, Glorie. - odparł i uśmiechnął się do niej, po czym przeniósł wzrok na Natalie. - To co, gotowa? - zapytał i skinął głową w jej stronę.
- Pewnie. Możemy iść. - dodałam i uśmiechnęłam się. - Do widzenia pani profesor, dziękuję za wszystko.
- Och, to dla mnie przyjemność, córciu. Leć i baw się dobrze! - powiedziała i pomachała do nas ręką, po czym odeszła wesoło w stronę zamku.
Harry wyciągnął rękę w stronę Natalie i spojrzał zachęcająco w jej stronę. Dziewczyna odwzajemniła jego gest i także złapała go za rękę i zamknęła oczy. Nie lubiła się teleportować. Po chwili otworzyła je i zobaczyła, że znajdują się na małym dziedzińcu. Przed nimi stało kilka kamienic. Harry wypowiedział po cichu jakieś zaklęcie, a ściany budynków numer 11 i 13 rozsunęły się, a pomiędzy nimi wyrósł nowy, z numerem 12.
- Witaj na Grimmuald Place! - powiedział jej dziadek i wszedł po schodkach na ganek.
Natalie wiedziała, że na pewno nie będzie to normalny dom, ale i tak wywarło to na niej duże wrażenie. Zdziwiło ją jednak to, że nigdzie nie spotkała ani jednego dziennikarza. Właściwie to lepiej, bo miała już dosyć ciągłych pytań i fleszy. Weszła do domu za Harry'm i uderzyło ja przyjemne ciepło dochodzące z wnętrza. Usłyszała też mnóstwo głosów i śmiechów, jednak kiedy drzwi się za nimi zatrzasnęły, jeden - przyjemny, ciepły, kobiecy głos - uciszył całą resztę.
- Chyba już są. - krzyknęła kobieta, a Natalie zdejmując kurtkę usłyszała jej kroki.
Była to starsza kobieta, niewysoka, ale szczupła jak na swój wiek. Miała rude włosy do ramion, a na jej twarzy pojawił się serdeczny uśmiech w otoczce mimicznych zmarszczek. Najpierw przywitała się z Harry'm, a potem podeszła do Natalie. Tak samo jak swojego męża, przytuliła też dziewczynę i uśmiechnęła się do niej szeroko.
- Witaj w domu, Natalie. - powiedziała, a w jej oczach zapalił się błysk, który krył w sobie wzruszenie zmieszane z radością. - Jestem Ginny, ale to już pewnie wiesz.
- Tak, bardzo mi miło, że w końcu mogę was zobaczyć. - odparła Nat i uśmiechnęła się do Ginny.
Harry wszedł już do gwarnej kuchni, a Ginny zaprowadziła tam też blondynkę. Przy stole siedziało mnóstwo osób. Kiedy Natalie weszła, większość się podniosła i zaczęła się jej przedstawiać. Zdążyla poznać swoją ciotkę, Lily, wujka Albusa, Hermionę i Rona oraz ich dzieci; Rose i Hugo. Lily była ze swoim mężem, Tom'em i córką, Debby. Później, Harry pokazał jej zdjęcia rodzinne. Tylko na kilku z nich byl jej ojciec. Dowiedziała się, że większość jej rodziny wyjechała za granicę, ale i tak nie zapamiętała wszystkich imion i koligacji zachodzących między jej członkami. Usiadła do stołu, obok Rona i Ginny. Mimo, że każdy rozmawiał między sobą, czuła, że co jakiś czas ktoś zerka w jej stronę i się uśmiecha. Nie dziwiła się im, zresztą sama tak robiła. Po raz pierwszy w życiu poczuła, że ma prawdziwą, kochającą rodzinę i w końcu stała się szczęśliwa.
_____________________________________
zedytowałam też strony na górze bloga, więc możecie poczytać, jak chcecie i jeśli przeczytaliście, to zostawcie komentarz, co wam się podoba, a co chcielibyście zmienić, albo czego ma być więcej, a czego mniej :) + jeśli chcecie być na bieżąco, zajrzyjcie w "informator" :*
xoxo

4 komentarze:

  1. Z wielkim zaszczytem informuję cię, że zostałaś\eś nominowana\ny do Liebster Award.
    Więcej na moim blogu:
    http://moja-dziwna-wyobraznia-opowiadania.bloog.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. Nominowałam twój blog do Liebster Award! więcej u mnie ;)
    http://hermionariddle-story.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow! Takiej historii jeszcze nie czytałam. Bardzo ciekawa!

    Zapraszam do mnie
    https://fremionefanfic.blogspot.com/?m=1

    Pozdrawiam,
    Blue 😘

    OdpowiedzUsuń